Darmowa dostawa od 99,00 zł

Dodaj produkty podając kody

Dodaj plik CSV
Wpisz kody produktów, które chcesz zbiorczo dodać do koszyka (po przecinku, ze spacją lub od nowej linijki). Powtórzenie wielokrotnie kodu, doda ten towar tyle razy ile razy występuje.

Pobiła rekord o 2h!

Pobiła rekord o 2h!

Cocodona 250 to nie jest wyścig dla kogoś, kto chce po prostu ukończyć dystans. 402 kilometry w pustynnym, arizonańskim terenie - z jego przewyższeniami, temperaturami i odcinkami, gdzie nawigacja potrafi dosłownie zjeść czas - wymaga czegoś więcej niż formy. Wymaga precyzyjnego planu i głowy, która nie odpuści, kiedy ciało zaczyna prosić o litość.

Rachel Entrekin wygrała ten wyścig trzy razy z rzędu. Ale w 2026 roku nie chodziło już tylko o zwycięstwo w kategorii kobiet. Rachel pobiegła szybciej niż cały peleton - kobiety i mężczyźni razem - i skończyła z czasem 56 godzin, 9 minut i 48 sekund. Nowy rekord trasy. Bezwzględny.

Jak Rachel Entrekin przygotowała się do rekordu Cocodona 250?

Zanim cokolwiek powiem o treningu, warto spojrzeć na kontekst. W 2024 roku Rachel wygrała w kategorii kobiet z czasem 73:31:25. Rok później wróciła i nie tylko obroniła tytuł, ale pobiła rekord kobiet - 63:50:55. Każda edycja nauczyła ją czegoś innego o tym kursie. Gdzie tracić jak najmniej, a gdzie można przycisnąć. Jak ciało reaguje po dobie biegu, kiedy sen zaczyna ciągnąć w dół.

Ta wiedza trafiła do arkuszy kalkulacyjnych - co, jak sama przyznaje, nie jest jej ulubionym zajęciem. Ale cel był konkretny: zejść poniżej 60 godzin. Problem był jeden - każde obliczenie pokazywało, że najlepszy możliwy wynik to 61 godzin i 50 minut. Mimo to nie zmieniła celu. Zmieniła podejście do przygotowań.

Ile kilometrów przebiega ultramaratonka przygotowująca się do 402-kilometrowego wyścigu?

Od 1 grudnia 2025 do 1 maja 2026 Rachel przebiegła łącznie 2754 kilometry w ciągu 329 godzin i 18 minut aktywności. To średnio około 125 km tygodniowo przy blisko 15 godzinach biegu. Typowy tydzień składał się z kilku długich wyjść przeplatanych dniami regeneracji - w wielu tygodniach łączne przewyższenie przekraczało 4500 metrów.

Nie był to trening oparty wyłącznie na objętości. Rachel regularnie łączyła duże dni back-to-back, symulując warunki, w których nogi muszą pracować na zmęczeniu. Potem następowała regeneracja - świadoma, zaplanowana, nieodcinana w połowie.

Nota COROS: Dla wielu amatorów konsekwencja to wystarczający przepis na postęp. Na poziomie elity to nie wystarczy - liczy się specyficzność bodźca. Rachel budowała formę pod konkretny wysiłek, jaki miała zaliczyć w dniu wyścigu.

Jakie strefy tętna dominują w treningu ultra?

Większość sportowców ultra- i to nawet tych na krótszych dystansach- spędza ogromną część treningu w strefach 1 i 2. To bezpieczna droga do budowania bazy bez ryzyka przetrenowania. Rachel podeszła do tego inaczej.

W analizowanym okresie zaledwie 50,7% czasu przypadło na strefy 1 i 2. Kolejne 44,5%- na strefy 3 i 4. Reszta, niecałe 5%, to wysiłek w okolicach VO2max i powyżej. Jak na ultramaratonkę, której starty trwają ponad dwie doby- to rozkład, który mówi jasno: ona nie szła na wyścig przeżyć. Szła po rekord.

Przykład z 13 lutego 2026 roku. Rachel wychodzi na ponad 5-godzinny bieg z przewyższeniem 1144 metrów. Średnie tętno: 147 uderzeń na minutę, tempo 8:14/km. Brzmi spokojnie. Ale na zjazdach jej puls regularnie dobijał do 170 i więcej. To nie było przypadkowe. Podczas gdy wielu zawodników traktuje zejścia jako chwilę oddechu, Rachel na nich przyspieszała - oszczędzając energię na podejściach, a wyciskając ją tam, gdzie grawitacja i tak pomaga.

Nota COROS: Do treningów Rachel używała zegarka COROS APEX 4 z monitorem tętna COROS HRM. Na sam wyścig - ze względu na czas pracy baterii - wybrała COROS VERTIX 2S.

Jak wyglądała pierwsza połowa wyścigu Cocodona 250 w 2026 roku?

Start o 5:00 rano, 4 maja 2026. Ponad 400 zawodników. Rachel w ciągu pierwszych trzech minut osiągnęła najwyższe tętno całego wyścigu - 184 uderzenia na minutę. Adrenalina robi swoje niezależnie od doświadczenia.

Żeby zejść poniżej 60 godzin, potrzebowała utrzymać średnio 8:42/km. Od początku jechała blisko tej granicy, trzymając się w czołówce kobiet i stopniowo przesuwając się w górę klasyfikacji generalnej. Gdzieś między 40. a 82. kilometrem dogoniła prowadzących mężczyzn - Kevina Taddonio i Joe McConaughy'ego. We troje prowadzili wyścig z przewagą 40 minut nad rekordowym czasem trasy ustawionym rok wcześniej przez Dana Greena (58:47:18).

Dochodząc do połowy trasy, punktu kontrolnego Jerome na 200. kilometrze, Rachel miała wyraźną przewagę. Ale wiedziała z poprzednich edycji, że właśnie tu w przeszłości traciła najwięcej. Że druga połowa to zupełnie inne zwierzę.

Co decyduje o drugiej połowie wyścigu na 402 kilometry?

Cel na drugą połowę był prosty w sformułowaniu - pobiec szybciej niż rok wcześniej, gdzie czas wyniósł 37 godzin i 2 minuty. Proste do napisania w arkuszu. Kompletnie inne doświadczenie w środku nocy, po 200 kilometrach i kolejnych godzinach bez snu.

Na odcinku Jerome - Sedona (km 200-251) teren był łagodniejszy. Rachel utrzymywała tempo 8:03/km przy kadencji 162 kroków na minutę. Za jej plecami zaczynał pracować Killian Korth - też zawodnik COROS - który systematycznie zmniejszał dystans. Przez większą część dnia prowadził w niecałe 3 kilometry za Rachel, ale to był wyścig.

Najtrudniejszy odcinek to kilometry 251-376. Deszcz, śnieg na szczycie Mount Elden, noc. Rachel wyskoczyła z punktu pomocy niezauważona i wróciła w trasę sama z pacerem. Miała każdy powód, żeby zwolnić. Nie zwolniła.

Mount Elden to ostatnie prawdziwe wyzwanie przed Flagstaff - zostaje jeszcze około 10 kilometrów po zjeździe, ale kto pierwszy pokona szczyt z przyzwoitą przewagą, ten może się już cieszyć wygraną. W poprzednich edycjach ten fragment kosztował Rachel sporo. Tym razem - po ponad 50 godzinach biegu - pobiegła go niemal w całości. Przewaga rosła. Rekord stawał się coraz bardziej realny.

Jaki jest nowy rekord trasy Cocodona 250?

Na mecie w Flagstaff zegar pokazał: 56 godzin, 9 minut i 48 sekund. Rachel Entrekin wygrała cały wyścig - nie tylko kategorię kobiet. I pobiła rekord trasy, który rok wcześniej uważała za poza zasięgiem swoich obliczeń.

Pierwsza połowa była szybka. Ale to, co zrobiła w drugiej - kiedy zmęczenie i brak snu działały z pełną mocą - jest tym, co odróżnia ten wynik od wszystkich poprzednich. Nie zwolniła. Właściwie to poprawiła swój split z 2025 roku. Nie stało się to przez przypadek. Stało się, bo przez sześć miesięcy trenowała dokładnie pod ten typ wysiłku.

Dwie rzeczy trzymały ją w rytmie po Jerome: konkretny cel liczbowy i jedno zdanie, które powtarzała jak mantrę - dlaczego nie ja. Fizjologia i psychologia. Silnik i człowiek, który nie pozwoli mu stanąć.

Nota COROS: Pełna analiza treningu i wyścigu Rachel Entrekin pochodzi wyłącznie z ekosystemu COROS.

Polecane

Zegarek sportowy COROS Vertix 2S

Zegarek sportowy COROS Vertix 2S

2 999,99 zł brutto/1szt.
Zegarek sportowy COROS PACE 4 Nylon

Zegarek sportowy COROS PACE 4 Nylon

1 099,99 zł brutto/1szt.
pixelpixel